Net-billing dla prosumenta — jak to faktycznie działa
System rozliczeń z OSD od 2022 roku. Co to znaczy w praktyce, ile zarabiasz na nadwyżkach, jak liczone są stawki RCEm.
Opublikowano: 28 stycznia 2026 · Aktualizacja: 15 kwietnia 2026
Net-billing zastąpił net-metering w kwietniu 2022. W skrócie: nadwyżki energii wyprodukowanej przez twoją instalację PV są sprzedawane do sieci po cenie rynkowej (RCEm), a energia z sieci kupowana jest po cenie z umowy z sprzedawcą. To zupełnie inny model niż "wymiana 1 do 1" z poprzedniego systemu.
Trzy elementy systemu
Net-billing składa się z trzech rzeczy, które warto rozumieć osobno:
1. Konto Prosumenta — twój "wirtualny portfel" w systemie OSD, gdzie księgowana jest wartość sprzedanych nadwyżek. 2. RCEm — Rynkowa Cena Energii miesięczna. Średnia ważona cen z TGE z poprzedniego miesiąca. Ogłaszana przez PSE w pierwszym tygodniu kolejnego miesiąca. 3. Saldowanie — nadwyżki są saldowane z opłatami za pobraną energię w cyklu rocznym.
Co istotne: tylko składnik czysto energetyczny rachunku jest objęty saldowaniem. Opłaty dystrybucyjne, akcyza, podatki — zostają niezmienione, niezależnie od tego ile produkujesz.
Przykład liczbowy
Załóżmy, że twoja instalacja w lipcu 2025 wyprodukowała 800 kWh, a ty zużyłeś 250 kWh w tym samym miesiącu. Nadwyżka wpływająca do sieci to 550 kWh. Jeśli RCEm za lipiec 2025 wyniósł 432,17 zł/MWh, to wartość nadwyżki to:
550 kWh × 0,43217 zł/kWh = 237,69 zł
Ta kwota trafia na twoje Konto Prosumenta. Możesz ją wykorzystać do "spłaty" zużycia z sieci w okresach niedoboru produkcji (jesień, zima). Saldowanie jest roczne — co 12 miesięcy od pierwszego pełnego okresu rozliczeniowego sprawdza się saldo.
Stawki RCEm — jak się zmieniają
W praktyce stawki wahają się od 200 do 700 zł/MWh w zależności od sezonu i sytuacji rynkowej. Wiosną i jesienią często niskie (200-350 zł/MWh), latem i zimą wyższe (400-600 zł/MWh). Skrajne piki w lipcu 2022 osiągały 1500 zł/MWh, ale to było zjawisko nadzwyczajne.
Średnia roczna RCEm w 2024 to było około 380-420 zł/MWh. To około 38-42 grosze za kWh sprzedaną nadwyżkę.
Dlaczego autokonsumpcja jest tak ważna
Tu się robi ciekawie. Energia, którą zużywasz w momencie produkcji (autokonsumpcja), warta jest dla ciebie tyle, ile aktualna cena z umowy — typowo 75-95 groszy za kWh. Energia, którą sprzedajesz, wraca po 35-45 groszy za kWh (RCEm).
Różnica 30-50 groszy na kWh jest pierwszym powodem, dla którego ludzie inwestują w magazyny energii. Magazyn pozwala odłożyć produkcję z południa (kiedy nikogo nie ma w domu) na wieczór (kiedy włącza się czajnik, lodówka, pralka).
W praktyce, bez magazynu, autokonsumpcja typowego domu wynosi 25-35%. Z magazynem 10 kWh można podnieść ją do 70-85%, w zależności od profilu zużycia.
Kiedy net-billing się opłaca, a kiedy nie
Liczby. Załóżmy instalację 7 kWp produkującą 6 800 kWh rocznie. Bez magazynu, autokonsumpcja 30% (czyli 2 040 kWh) i 70% sprzedawane do sieci (4 760 kWh).
- Oszczędność na autokonsumpcji: 2 040 × 0,85 zł = 1 734 zł
- Przychód z nadwyżek: 4 760 × 0,40 zł = 1 904 zł
- Razem rocznie: 3 638 zł
Z magazynem 10 kWh autokonsumpcja rośnie do 70% (4 760 kWh). Reszta (2 040 kWh) idzie do sieci.
- Oszczędność na autokonsumpcji: 4 760 × 0,85 zł = 4 046 zł
- Przychód z nadwyżek: 2 040 × 0,40 zł = 816 zł
- Razem rocznie: 4 862 zł
Różnica to 1 224 zł rocznie. Magazyn 10 kWh kosztuje 25-32 tysiące. Po dotacji Mój Prąd 7.0 (16 000 zł) realnie 9-16 tysięcy. Okres zwrotu samego magazynu: 7-13 lat. Niezbyt rewelacyjny, ale w połączeniu z PV i ulgami robi się sensownie.
Pułapka rocznego saldowania
Jeśli twoje Konto Prosumenta przekroczy wartość zużycia z 12 miesięcy, nadwyżka traci ważność. Po roku saldowania liczy się tylko 80% kwoty (przepada 20%). Po dwóch latach 0%.
Dlatego nie ma sensu projektować instalacji na 130% twojego zużycia — to jest dosłownie wyrzucanie pieniędzy. Optymalna instalacja pokrywa 100-110% rocznego zużycia, z magazynem pozwalającym podnieść autokonsumpcję.